Losowy tekscik:
Tylko tyle. Tylko taka odpowiedź. Żadnego szału szczęścia, żadnego padania sobie w ramiona, żadnych pełnych pasji pocałunków. Formowała się omiędzy nimi jakaś niewidzialna ściana, złożona z niedomówień i obaw.
-Lorano...? – szepnęła cicho z lękiem, który przyprawiał ją o ból serca.
Znów milczenie. Wreszcie Entorianka zrozumiała. Roześmiała się pobłażliwie i ujęła chłodne dłonie tamtej. Rozcierała je energicznymi ruchami, jakby to ona nagle stała się starsza i silniejsza.
-Przecież to niczego między nami nie zmienia – zaczęła. – Zawsze będę cię kochała i potrzebowała, także wtedy, kiedy znów stanę się samodzielna. Och, Lorano, nie mów, że potrafisz kochać mnie tylko bezradną i całkowicie od ciebie zależną?
-Nie – odszepnęła wreszcie malarka, oddając uścisk. – Nie, syrenko. Potrafię cię kochać zawsze. Tylko boję się, że...
-To się już nie bój – przerwała stanowczym głosem Derra, mając chęć wyśmiać dziecinne obawy Quatessinki, lecz z drugiej strony rozumiejąc doskonale, że musi teraz dodać partnerce otuchy. Działo się coś, co diametralnie zmieniało układ sił pomiędzy nimi i wystawiało tę asymetryczną do tej pory miłość, zbudowaną na opiece i nesieniu pomocy, na poważną próbę.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
Znów milczenie. Wre...
A kiedy była już pr...
-Podtrzymuję sprzec...
-Ty też zbyt wiele ...
-Ależ ufam ci, Derr...
-Przecież Aldorent ...
-Założę się, że min...
-Dziękuję, kochany ...
-Proszę powiedzieć,...
-Ten Raszkewicz to ...
-Oddalam sprzeciw, ...
-Czy oskarżyciel ch...
-Otworzyłem ponowni...
Wolałaby, aby przyn...
-Przecież to niczeg...
Znów milczenie. Wre...
Marszałek popijał p...
Wszyscy sześcioro c...
Marszałek Raszkiewi...
Wszystkie teksten
Znów milczenie. Wre...
A kiedy była już pr...
-Podtrzymuję sprzec...
-Ty też zbyt wiele ...
-Ależ ufam ci, Derr...
-Przecież Aldorent ...
-Założę się, że min...
-Dziękuję, kochany ...
-Proszę powiedzieć,...
-Ten Raszkewicz to ...
-Oddalam sprzeciw, ...
-Czy oskarżyciel ch...
-Otworzyłem ponowni...
Wolałaby, aby przyn...
-Przecież to niczeg...
Znów milczenie. Wre...
Marszałek popijał p...
Wszyscy sześcioro c...
Marszałek Raszkiewi...
Wszystkie teksten